Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział VII. Tiarvil i trening
Tu było tylko 19848 wędrowców..

.::Zaginiony Pamiętnik::.

To co szepce wiatr...:


.::Zachowaj księgę::.

Imię: Faelivrin
Nazwisko: Isilra

Znalziona na brzegu rzeki, wychowana przez przypadkowych ludzi, stała się piękną Elfką. W czasach dzieciństwa, doznała wielu upokorzeń ze strony rówieśników. Wszystko dla tego, że była inna.. Jako młoda kobieta, ruszyła w tylko sobie znaną drogę..



Ulubieni:






Archiwum
2007
.::Listopad::.
.::Październik::.
.::Wrzesień::.


Linki
Fora
1. Przeżyj przygodę w świecie magii.. Niby nierealną, lecz prawdziwą..
2. W świecie wilków, wszystko jest możliwe..
3. Świat, którego nie widzi ludzkie oko.. Gdzie sen staje się prawdą.. Istnieje świat wilków..
Inne
Nie klikaj dla własnego dobra!!
Tym bardziej nie klikaj!!



music player
I made this music player at MyFlashFetish.com.






Within
"Unlicorn"



Adopt your own beast



Murmur


Adopt your own beast


Kira
"Fenos (Serce Ognia)"



Adopt your own beast


 



























Rozdział VII. Tiarvil i trening

Nazajutrz, elfkę obudziło nerwowe rżenie Silver. Otworzyła oczy i przetarła je delikatnie. Podniosła się z łoża i zaspanym krokiem podeszła do okna. Wychyliła się z grymasem niezadowolenia na twarzy do klaczy. Koń natychmiast pokazał jej kierunek głową. Słońce już dawno jest na niebie. Czarnowłosa jak oparzona odskoczyła od okna i podbiegła do szafy. Wygrzebała złotą szatę, z magicznymi wzorami z błękitnej pajęczyny. Spod łużka wyjęła swój nóż myśliwski, a przynajmniej tak jej się zdawało, że to był jej nóż.. Wyglądał nieco inaczej.. Nie przejęła się tym bardzo i założyła łuk na ramię. Złapała prędko za szczotkę i przejechała nią kilka razy po włosach. Spięła je klamrą. Na bosaka zbiegła po kamiennych schodach wieży. Otworzyła wrota, prowadzące na dziedziniec i stanęła przy fontannie. Tam miała czekać na Nikije. Zamoczyła ręce w krystalicznie czystej wodzie i ochlapała nią twarz. Orzeźwiające krople spływały wolno z jej perłowej twarzy. Po chwili, usłyszała za sobą miękkie kroki.
-Spóźniłaś się..- powiedziała oschle owa istota. Elfka odwróciła się.- Wiesz, że tego nie toleruję..- Hikijczytka wyszczerzyła wrednie kły.
-Przepraszam..- jęknęła Faelivrin i spuściła głowę.- To więcej się nie powtórzy..
-Mam nadzieję..- Nikija zmrużyła groźnie oczy.- Przyprowadziłam ci kogoś na zastępstwo.. Mam wiele ważnych spraw do załatwienia i nie wiem, kiedy będę miała czas.. Do tej pory, Tiarvil mnie zastąpi..- w tym momencie, zza filaru, wyszedł przystojny elf, lekko starszy od Faelivrin. Był brunetem..- Tiarvil, wiesz, co i jak?
-Tak pani.- powiedział elf, zerkając ukradkiem na czarnowłosą.
-To dobrze.. Faelivrin, masz się go słuchać.. Jasne? Nie chcę żadnych dodatkowych problemów..- powiedziawszy to, machnęła kilka razy skrzydłami i zniknęła za zasłoną zielonych drzew.
Czarnowłosa i Brunet stali w ciszy. Dziewczyna miała spuszczoną głowę, a chłopak obserwował ją..
-Idziemy?- Tiarvil jako pierwszy odważył się odezwać.. Dziewczyna podniosła głowę i spojrzała bajkowo błękitnymi oczami na niego..
-Dobrze..- odpowiedziała cicho.
-Idź po konia. Gdy będziemy chcieli pójść na piechotę w to miejsce, zajmie nam to dużo czasu.
Elfka posłusznie spełniła jego słowa. Po chwili była z powrotem, siedząc na Silver. Brunet na gniadoszu skrzywił się.
-Zdejmij to siodło i ogłowię.. Zamiast tego, nałóż koc na jej grzbiet..
Czarnowłosa dopiero teraz zauwarzyła, że koń Tiarvil’a ma tylko przerzuconą płachtę jedwabiu na grzbiecie.. Faelivrin pobiegła do swojej komnaty. W szafie znalazła połączenie aksamitu i jedwabiu, ozdobione różnorodnymi kolorami pajęczyn. Bez wahania złożyła materiał i po chwili była na dziedzińcu. Przechodnie Hikijczyty z zaciekawieniem przyglądały się elfom. Dziewczyna ignorowała je.. Ale ciężej było jej ignorować dziwne spojrzenia bruneta. Przeżuciła materiał przez grzbiet klaczy i dosiadła jej. Brunet ruszył lekkim kłusem, a za nim elfka. Chłopak po kilku minutach szepnął gniadoszowi coś do ucha, a ten przestąpił do galopu. Silver zdawała się wiedzieć o co chodzi i nie czekała, aż Faelivrin ją ponagli. Zaczęła biec równym tępem, co koń elfa.


***

Po godzinnym galopie, konie się zatrzymały. Dojechali do polany. Czarnowłosa nigdy nie widziała podobnego miejsca..
-Jak tu pięknie..- szepnęła po chwili..
-Wiem.. Nie tu mieliśmy jechać, ale zmieniłem zdanie..- rzekł zmieszany brunet.
Elfka zaczęła mu się przydlądać.. Miał delikatną, ale męską twarz, lśniące brązowe włosy i piwne oczy. Chłopak, widząc jej spojrzenie, postanowił prędko zmienić temat..
-Powalczymy na miecze.. Wybacz, ale zapomniałem wziąć łuku..- uśmiechnął się bezradnie.. Faelivrin mimowolnie się zaśmiała.
-Nie mam miecza.. Posiadam jedynie nóż myśliwski.. O ile to coś, nim dalej jest..- wyciągnęła zza pasa coś, co wyglądało jak sztylet. Chłopak uważnie zaczął przyglądać się sztyletowi.. Po chwili zaczął się śmiać..
-Żartujesz chyba.. To tylko podróbka.. Prawda?- spojrzał na nią przerażonym wzrokiem..
-Nie.. To coś, to mój nóż myśliwski, o ile to można tak nazwać..- spojrzała na jego bladą twarz.
-Wiesz co to jest? To jest sztylet krwi.. Za jego pomocą wymordowano wszystkie smoki.. Wszystkie, co do jednego.. Ten sztylet należał do tego, który wymyślił magię Krwistego Księżyca.. Tylko jego następcy mogą go dotknąć..- brunet usiadł pod drzewem i złapał się za głowę..
Elfka usiadła obok niego..
-Słuchaj.. Nie wiem, co się stało, ale wczoraj ten sztylet, był jeszcze moim starym nożem.. Wierzysz mi?- spojrzała na niego, a ten opuścił ręce i spojrzał w jej majestatycznie niebieskie oczy.. Dziewczynę przeszły dreszcze..
To spojrzenie.. Te oczy.. Co się dzieje
-Tak.. Wierzę..- westchnął Tiarvil i złapał za swój miecz.-Pokaż mi, co potrafisz tym sztyletem..
Faelivrin sparowała większość cięć. Szło jej całkiem nieźle. Starała się atakować, ale nie wychodziło to jej. W pewnym momencie, odruchowo spojrzała w jego piwne oczy. On się zamachnął.. Gdy elfka zdała sobie sprawę, z tego co robi, było już za późno.. Nagły i ostry ból w lewej ręce zwalił ją z nóg.. Prawą dłonią dotknęła piekącego miejsca.. Spojrzała na rękę.. Była cała czerwona.. Od krwi.. Zamglony wzrok skierowała na bruneta.. Przerażony biegł do niej. Czarnowłosej obraz się zamazał. Ostatnie, co poczuła, to to, że uderza głową o coś twardego.. Straciła przytomność..

***

Faelivrin obudziła się. Leżała na czymś miękkim. Otworzyła oczy. Szum wodospadu, powiadomił, że była nad rzeką.. Było ciemno.. Gdy jej oczy przyzwyczaiły się do mroku, ujrzała w cieniu nocy, zarys meżczyzny.. Wstała prędko na nogi, lecz świat przed nią zawirował i znów wylądowała na ziemi.. Sylwetka mężczyzny zaczęła przybliżać się do dziewczyny.. Ona zaś, próbowała się cofnąć, ale straszliwy ból w lewej ręce, to uniemożliwiał.. Gdy owa postać była na tyle blisko, by można było dostrzec twarz, czarnowłosa ujrzała twarz Tiarvil’a.
-Jak się czujesz?- złapał dziewczynę za ramiona, a ją, pod jego dotykiem przeszły dreszcze.. Przyjemne dreszcze..
-Dobrze..- Spojrzała mu głęboko w oczy. Trwało to kilka chwil, ale dla nich, było to całą wiecznością.. Dziewczyna pierwsza spuściła wzrok i zarumieniła się.. On zaś, odwrócił głowę i uśmiechnął się do siebie..
-Czemu nie sparowałaś cięcia..- obrzucił ją poważnym i karcącym wzrokiem. Dziewczyna nie odpowiedziała..
Brunet ujął jej drobną dłoń swoją, niby przyjacielsko, ale..
-Może chcesz zanurzyć się w Księżycowym źródle?- spytał i spojrzał na jej oszołomioną i onieśmieloną twarz.
-Jest ciemno.. Powinnam wracać..- szepnęła cicho i zabrała swoją dłoń. Wsiadła na konia.. Po chwili, brunet usłyszał miarowy stukot kopyt białej klaczy. Ale i ten, z sekundami, cichł..







Khamira Lśniącołuska 3/10/2007 20:34:58 [Powrót] .::Zapisz na pergaminie::.



Szukałam sobie w Google stron z nazwą Khamira, i trafiłam tutaj. W całym moim życiu nie spodziewałam się tego, że będę "sławna", a moja smoczyca doczeka się fanficku ;) No chyba, że imię tylko zapożyczone, a na prawa autorskie uważać trzeba xD Pisz dalej, ciekawa jestem rozwinięcia sie sytuacji ;) pozdrawiam Gorąco i życzę powodzenia i dużo weny twórczej (choć mnie też jej brakuje).
Ankaa 2/11/2007 00:05:55
| brak www IP: 79.185.9.230

Cuuuudowne opowiadanie!!! Zakochałam się w nim od pierwszego słowa :p Pisz jak najszybciej następny rozdział bo nie mogę się doczekać. Czy powiadamiasz o nowych częściach? Jak tak to powiadamiaj mnie na www.tajemnicze-elfy.blog.onet.pl
Bardzo cię proszę!! Dodaję cię natychmiast do linków bo masz ślicznego bloga!!!!
Pozdrawiam i zapraszam do mnie!!!!!!
Ireth 27/10/2007 17:30:03
| brak www IP: 83.28.233.111

Wiem kim jest Khamira w Nightwood. Dobrze trafiłam?Ciekawe opowiadanie ogólnie.
alakoniara/a może znasz mnie jako K 3/10/2007 21:46:24
| brak www IP: 83.9.29.171






Created by JA