Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział IV. Początek Końca
Tu było tylko 19848 wędrowców..

.::Zaginiony Pamiętnik::.

To co szepce wiatr...:


.::Zachowaj księgę::.

Imię: Faelivrin
Nazwisko: Isilra

Znalziona na brzegu rzeki, wychowana przez przypadkowych ludzi, stała się piękną Elfką. W czasach dzieciństwa, doznała wielu upokorzeń ze strony rówieśników. Wszystko dla tego, że była inna.. Jako młoda kobieta, ruszyła w tylko sobie znaną drogę..



Ulubieni:






Archiwum
2007
.::Listopad::.
.::Październik::.
.::Wrzesień::.


Linki
Fora
1. Przeżyj przygodę w świecie magii.. Niby nierealną, lecz prawdziwą..
2. W świecie wilków, wszystko jest możliwe..
3. Świat, którego nie widzi ludzkie oko.. Gdzie sen staje się prawdą.. Istnieje świat wilków..
Inne
Nie klikaj dla własnego dobra!!
Tym bardziej nie klikaj!!



music player
I made this music player at MyFlashFetish.com.






Within
"Unlicorn"



Adopt your own beast



Murmur


Adopt your own beast


Kira
"Fenos (Serce Ognia)"



Adopt your own beast


 



























Rozdział IV. Początek Końca

Witajcie.. Ale z was typy.. Ja się męczę, żeby powiązać durne weny i dalej prowadzić tego bloga, a wy nawet głupich 3 komentarz nie chcecie dać.. Piszę to dla siebie czy dla was? Następn nota w sobote. Terminu nie zmienię. Miłego czytania..








Czarnowłosa dziewczyna, spacerowała wolno korytarzem i roniła kryształowe łzy.. Nie chciała znać szkoły.. Nie chciała znać osób do niej chodzących.. Tyle bólu, cierpienia za jednym razem. Naśmiewali się z niej, poniżali ją.. Tylko dlatego, że była inna i inaczej się zachowywała.. Nie szczędzili sobie głośnych obleg także i nauczyciele. Po prostu, nikt jej nie akceptował. Znosiła to wszystko dzielnie.. Ale dziś, zranili ją za bardzo.. Dziewczyna miała dość życia.. Nagle wpadła na swoją jedyną przyjaciółkę.
-Misha..-powiedziała błagalnym głosem..
Dziewczyna tylko się złośliwie uśmiechnęła..
-Patrzcie.. Dziwadło na mnie wpadło i nawet nie powiedziało przepraszam.. Co to.. Już manier panna-rybie-oczy nie ma?- zaśmiała się głosem, ociekającym sarkazmem i ironią..
-Misha.. Przecież je.. je.. jesteśmy przyjaciółkami..- kolejny potok łez strumieniem lał się na zimne płytki..
-My? Przyjaciółkami? Udawałam że się z tobą przyjaźnie, bo było mi cię żal idiotko! To, co mi powiedziałaś, przekazywałam szefowi naszej paczki! O.. Patrzcie.. Panna-jestem-dzidzuś płacze!-zarechotała znów Misha
-Jak mogłaś..-szepnęła czarnowłosa..
Ale zamiast mishy, pojawił się wielki lew.. Ogromny.. Największy z największych i ryknął potężnie.. Oblizał żółte kły i rzucił się na czarnowłosą. Gdy miał wykonać śmiertelny cios, nagle wszystko zniknęło..







Czarnowłosa obudziła się z przerażeniem na ustach, cała zgrzana..
-To był tylko sen..- westchnęła z ulgą i opadła na miękkie poduszki.
Nie wiedziała jednego.. Wraz z tym snem, rozpoczął się pczątek końca..






***






Rankiem, czarnowłosą obudziło rżenie konia.. Ale to rżenie było inne.. Takie aksamitnie delikatne.. Spokojne.. Dziewczyna gwałtownie zerwała się z łużka i podbiegła do okna. Srebrna klacz stała pod oknem.
-Już wstałam Silver..- powiedziała do konia, który parsknął radośnie i pokłusował do stajni. Dziewczyna cicho podeszła do szafy, by nikogo nie obudzić. Klacz, co najdziwniejsze, budziła tym rżeniem tylko ją. Nikogo więcej. Szafa stała w koncie pokoju. Czarnowłosa otworzyła drzwi i wyjęła bawełnianą suknię. Bardzo skromną i zniszczoną. Jej rodzinie nie wiodło się dobrze. Westchnęła cicho i ubrała ją. Dziś były jej piętnaste urodziny. Swoje kroki skierowała do szafki, na której leżała jej jedyna wartościowa rzecz - srebrny medalion z szafirem. Zarzuciła go na szyję. Zeszła cicho po schodach, by skierować się do kuchni. Tam, ku jej zdziwieniu, siedział starzec. Nigdy się do niego nie odezwała.. Unikał jej. Teraz miała okazje z nim porozmawiać. Podeszła pewnym krokiem do stolika, na którym leżał kawałek pajdy chleba, a w szklance nalane było świerze mleko. Czarnowłosa usiadła przy stole, a swoje przenikliwie niebieskie oczy skierowała na starca. Ten też na nią patrzał.
- Witaj Faelivrin.. -powiedział swym starym i mądrym głosem.
- Pan.. Pan zna moje imię? -spytała cicho dziewczyna.
- Wiem o tobie więcej niż myślisz. -spojrzał na jej skromną suknię i medalion z szafirem.- Dziś masz urodziny. Piętnaste, prawda?
- S..skąd pan wiedział? -z zaciekawieniem spojrzała na starca.
- Wystarczy, gdy będziesz mnie nazywała starcem..- uśmiechnął się dobrodusznie.
- Gdzie jest moja matka? -spytała dziewczyna.- Czy jeszcze śpi?
- Twoja matka już nie wróci.. -spojrzał w zimne oczy czarnowłosej.
- Jak to.. To nie może być prawdą.. -kilka kryształowych łez spadło na drewniany blat stołu.
- Ale jest. Musiała cię opścić. -tu złapał jakieś zawiniątko.- Posłuchaj mnie teraz uważnie. Spójrz na to -owa dziwna rzecz leżała teraz na stole. -To amulet Firea'lavie. W nim, jest zaklęta dusza potężnej, ale pięknej smoczycy Khamiry. To źródło potężnej magii, której ty nie znasz. Urzyć amuletu możesz tylko, gdy jest ci naprawdę potrzebny. Inaczej zginiesz. W tę noc, o godzinie nowego i starego dnia, musisz udać się w miejsce, gdzie ziemia styka się z niebem i czekać, aż wielka biała czarownica będzie na szczycie. W tym czasie twa przemiana dobiegnie początku końca, a ty, zostaniesz obdażona mocą najpotężniejszą z najpotężniejszych. Jednak, żeby tak było, ten oto amulet musi znajdować się w lini księżyca a serca twego..
Dziewczyna, tępo wpatrywała się w starca..
-Nic nie rozumiem.. -szepnęła, ale starca już nie było. Na stole leżał jedynie owy amulet..



Khamira Lśniącołuska 24/09/2007 15:11:28 [Powrót] .::Zapisz na pergaminie::.



Ślicznie piszesz, jednak taka mała uwaga. Napisałaś na początku notki, ze się męczysz i chciałabym Ci powiedzieć, że praca pisarza winna go uszczęśliwiać, nawet jeśli często brakuje mu weny i aby pisać dalej musi się zmuszać. Dla mnie pisanie to pasja i dziedzictwo, o którym nie śmiałabym powiedzieć iż mnie męczy. A jeśli chcesz aby naprawdę oceniono Twoje opko na najwyższym poziomie to polecam Ci opublikować je na którymś z forów literackich, jak np. www.wladca.pl I przede wszystkim nie poddawaj się, każdy kiedyś zaczynał. Pozdro.
anabell18 25/09/2007 22:11:57
| brak www IP: 212.2.101.20

Nie jestem dobra w ocenianiu opowiadań innych, więc po prostu powiem , że jest super ;)
Mogłabyś mnie powiadamiać o nowych notkach?
Lily 25/09/2007 17:46:36
| brak www IP: 217.144.192.106






Created by JA